Dobry przerywnik od cięższego kalibru

Masa. O kobietach polskiej mafii - Jarosław Sokołowski, Artur Górski

`Ta książka pokaże czytelnikom, co to znaczyło być pruszkowskim gangsterem, jakie profity i zagrożenia się z tym wiązały. Mówiąc krótko - takiego filmu nie zobaczycie w żadnym kinie! Zapewniam, że odsłonię przed wami świat, z którego istnienia w ogóle nie zdawaliście sobie sprawy.`

To wypowiedź Jarosława Sokołowskiego ps. Masa - aktualnie chyba najpilniej strzeżonego świadka koronnego w Polsce, dawniej jednego z głównych członków pruszkowskiej mafii. No niestety, tak książka nie poraża aż tak, jak szumnie zapowiadają to autorzy. Niestety, wbrew obietnicom tego świata zbyt wiele nie odsłania. I szczerze pisząc, przedstawione wyuzdanie (bo jak to nazwać, nie używając brzydkich słów) mafiosów i kobiet kręcących się wokół nich nie jest szczególnie szokujące - jeśli ktoś ma głowę na karku i jako taki ogląd świata, zna parę filmów czy innych książek w tej tematyce. Książka to w zasadzie opisy podbojów seksualnych (na kasę, na szefa i obowiązek pracowniczy..., ale też akty będące przemocą i łamaniem prawa) polskiej gangsterki, z kilkunastoma stronami dotyczącymi konkretnych kobiet - żon bossów. Mało faktów, konkretnych zdarzeń, raczej takie tam ogólne opisywanie, że 'laski' leciały na kasę, auto, władzę i były gotowe na wszystko, byle osiągnąć sukces. Jaki? Ano na przykład... otrzymać koronę miss... To jedyny fakt, który mocno mnie zdziwił - że wybory Miss Polonia były ustawiane przez mafię pruszkowską.

Czy zatem warto przeczytać? Warto, bo jakby nie patrzeć mafia pruszkowska to kawał polskiej niechlubnej historii, warto coś o tym wiedzieć. Tym bardziej od uczestnika i 'kreatora' tamtych wydarzeń. Jednak nie należy oczekiwać niewiadomo jakich wątków, smaczków i historii.