Kalendarzyk z przepisami

Kalendarzyk niemałżeński - Dorota Wellman, Paulina Młynarska

Listy pisane między dwiema koleżankami z pracy o tym wszystkim, co wokół nich/nas się dzieje. Przyznam szczerze, że wzięłam się za to tylko dlatego, że Dorota Wellman miała być na Targach. Nie przepadam za książkami w formie listów. Może dlatego, że listy uważam za coś osobistego, czytanego tylko sobie, ewentualnie najbliższym. Jako taką formę zwierzeń na odległość, spis naszych myśli, odczuć kierowanych do osoby, która jest adresatem/adresatką. No ale zaczęłam czytać i uznałam, że będę to traktować jako formę felietonów dwóch skądinąd fajnych babek. Dwa listy, rzadziej trzy, stanowią formę zamkniętej opinii Autorek na dany temat, udało się więc traktować to jako dłuższy felieton. Co do treści. No tak, poruszają tematy które na czas pisania były na tapecie, niektóre z nich pozostają uniwersalne. Czyta się szybko, lekko, niekiedy z momentami zatrzymania i przemyślenia sprawy we własnym zakresie. Częściej jednak to po prostu lekka lektura, dająca możliwość poznania zdania pań z telewizji na dany temat, bez wielkich odkryć, zachwytów i ochów. W sumie dość szybko można o tej książce zapomnieć, a wracać jedynie do przepisów kucharskich, bo takowe 'skarby' można znaleźć. Niedługo część z nich wypróbuję!